Różnica między tabletem piórkowym a tabletem z ekranem

Tablet graficzny piórkowy i tablet graficzny z ekranem służą do tego samego, czyli do rysowania piórkiem, ale pracuje się na nich inaczej. W modelu bez wyświetlacza ręka jedzie po płytce, a obraz widać na monitorze komputera. W tablecie z ekranem kreska pojawia się tam, gdzie stoi piórko. To nie jest drobna różnica wygody, to inny sposób patrzenia i inny próg wejścia, zwłaszcza na początku.
Wiele osób zakłada, że wersja z ekranem jest po prostu lepsza, bo droższa i bardziej podobna do kartki, ale tak nie jest. Do retuszu, notatek i nauki rysunku tablet piórkowy często wystarcza i mniej kosztuje. Ekran wygrywa wtedy, gdy chcesz widzieć linię pod ręką i masz miejsce, żeby z takiego sprzętu naprawdę korzystać.
Jak działa tablet piórkowy?
Tablet piórkowy to powierzchnia podłączona do komputera, rysujesz na niej, a efekt widzisz na monitorze. Ręka i wzrok są rozdzielone. Na początku bywa to nienaturalne, bo mózg oczekuje, że linia powstanie pod piórkiem, a nie obok, na ekranie. Po kilku dniach większość osób się przyzwyczaja, zwłaszcza jeśli pracuje regularnie.
Taki model jest zwykle lżejszy, tańszy i zajmuje mniej biurka. Nie trzeba patrzeć w dół na kolejny wyświetlacz. Obraz zostaje na monitorze, który i tak masz przy komputerze. Do Photoshopa, masek, prostego szkicu i nauki podstaw to często wystarczające narzędzie.
Ograniczenie pojawia się przy pracy, w której chcesz trafiać dokładnie w punkt pod ręką. Czyszczenie cienkiej kreski, drobny retusz twarzy albo rysowanie po istniejącej linii bywa wolniejsze, dopóki koordynacja nie wejdzie w nawyk.
A jak działa tablet z ekranem
Tablet z wyświetlaczem pokazuje obraz bezpośrednio pod piórkiem. Rysujesz tam, gdzie patrzysz, podobnie jak na kartce. Dla wielu osób to od razu bardziej naturalne, bo nie trzeba „tłumaczyć” ręce, że kreska jest gdzie indziej. Łatwiej zacząć, łatwiej poprawiać detal i łatwiej pokazać komuś proces rysowania.
Ten komfort ma swoją cenę. Sprzęt jest droższy, cięższy i wymaga miejsca oraz sensownego ustawienia. Praca na płasko przez dłuższy czas męczy kark. Dlatego przy modelu z ekranem liczy się nie tylko sam wyświetlacz, ale też to, czy da się go lekko nachylić.
Ekran nie naprawia słabego piórka. Jeśli linia się spóźnia albo powierzchnia jest nieprzyjemna, sam fakt rysowania „po obrazie” niewiele daje. Wygoda wynika z połączenia wyświetlacza i stabilnej reakcji rysika.
Kiedy wystarczy tablet bez ekranu
Tablet piórkowy ma sens na starcie i przy pracy, która i tak dzieje się na komputerze. Retusz, maski, notatki, proste szkice i nauka warstw nie wymagają od razu wyświetlacza. Niższa cena pozwala sprawdzić, czy rysowanie cyfrowe w ogóle Ci odpowiada, bez wydawania kwoty na sprzęt, którego po miesiącu nie ruszysz. Dobrze sprawdza się też tam, gdzie monitor jest już duży i wygodny, ponieważ nie dublujesz wtedy ekranu. Ręka pracuje obok, wzrok zostaje na tym, co znasz. Po przyzwyczajeniu wiele osób nie czuje potrzeby przejścia na model z wyświetlaczem, zwłaszcza jeśli rysuje kilka razy w tygodniu, a nie codziennie przez wiele godzin. Słabszy moment to precyzyjne trafianie w istniejącą kreskę i praca z osobami, które nie chcą uczyć się rozdzielenia ręki od obrazu. Dzieci i zupełnie początkujący częściej frustrują się właśnie na tym etapie.
Czasem jednak lepiej wziąć tablet z ekranem
Ekran wygrywa, gdy rysujesz dużo i chcesz widzieć linię pod ręką. Ilustracja, czysta kreska, komiks, poprawki na gotowym szkicu i dłuższe sesje są na nim zwykle spokojniejsze. Nie musisz przekładać ruchu z płytki na monitor. To oszczędza uwagę, która przy zwykłym tablecie idzie na koordynację. Ma sens też wtedy, gdy pokazujesz proces komuś obok siebie. Uczeń, klient albo współpracownik widzi to samo, co Ty, bez zgadywania, gdzie na monitorze ląduje kreska. W nauczaniu i w pracy koncepcyjnej to bywa ważniejsze niż sama specyfikacja. Nie warto jednak brać ekranu tylko dlatego, że „tak rysują profesjonaliści”. Jeśli nie masz miejsca na biurku albo rysujesz rzadko, droższy model z wyświetlaczem może stać nieużywany, podczas gdy prostsza płytka i tak weszłaby w nawyk.
Cena, miejsce na biurku i zmęczenie
Różnica cenowa bywa duża. Za kwotę prostego tabletu z ekranem często da się kupić solidny model piórkowy i zostać przy obecnym monitorze. To nie jest jedyny koszt. Wyświetlacz zajmuje blat, czasem potrzebuje podstawki i innego ustawienia niż płaska płytka obok klawiatury.
Zmęczenie też wygląda inaczej. Przy tablecie piórkowym szybciej męczy się głowa na etapie nauki, bo wzrok i ręka są rozdzielone. Przy ekranie szybciej męczy się kark, jeśli sprzęt leży płasko. Żadne z tych rozwiązań nie jest „wygodne od razu”. Jedno wymaga przyzwyczajenia, drugie dobrego kąta pracy. Dlatego wybór nie powinien kończyć się na haśle „z ekranem jest lepiej”. Lepiej jest to, z czego będziesz korzystać w swoim miejscu i przy swoim tempie rysowania.
Który zatem tablet graficzny wybrać do rysowania?
Warto wybrać tablet piórkowy, jeśli zaczynasz, masz ograniczony budżet albo i tak pracujesz przy dobrym monitorze i chcesz najpierw nauczyć się cyfrowej kreski. Warto wziąć model z ekranem, jeśli rysujesz regularnie, chcesz widzieć linię pod ręką i masz na biurku miejsce, żeby taki sprzęt ustawić wygodnie.
Nie warto przepłacać za wyświetlacz, którego nie potrzebujesz do retuszu i nauki. Nie warto też zostawać przy płytce, jeśli po kilku tygodniach nadal walczysz z koordynacją i właśnie to zniechęca Cię do rysowania. Różnica między tymi tabletami jest praktyczna, nie prestiżowa.
W sklepie BOSTO znajdziesz zarówno tablety piórkowe, jak i modele z ekranem, więc da się dobrać sprzęt do sposobu pracy, a nie do wrażenia, że jeden typ jest zawsze lepszy. Najważniejsze zostaje to, czy piórko nie przeszkadza i czy w ogóle sięgasz po tablet po pierwszych dniach.